Lifestyle

Siedzenie zabija?



Z roku na rok pojawia się coraz więcej badań, których wyniki są jednoznaczne – siedzący tryb życia prowadzi do przedwczesnej śmierci. Światowa Organizacja Zdrowia umieściła siedzący tryb życia na 4 miejscu listy przyczyn śmierci, których można było uniknąć.

Ponadto problem wydaje się być poważniejszy, niż większość z nas myśli, ponieważ skutków długotrwałego siedzenia nie da się tak łatwo odwrócić ćwiczeniami czy innymi, korzystnymi dla zdrowia nawykami. Czyli godzinny trening po pracy, czy weekendowy wypad rowerowy już nie pomoże, jeśli całą resztę dnia spędzamy w pozycji siedzącej.

Czy rzeczywiście tak dużo siedzimy?

Ludzkie ciało stworzone jest do ruchu. Kiedyś, by zdobyć jedzenie człowiek musiał je upolować lub wykopać, by się ogrzać musiał nazbierać drzewa.  Dla nas największą aktywnością o poranku jest branie prysznica i mycie zębów. Później często następuje kilkugodzinny maraton siedzenia rozpoczynający się od śniadania, przez jazdę autem do miejsca pracy (często nie musimy nawet zbyt daleko do auta iść, bo znajduje się ono w garażu lub pod samym domem). Gdy jesteśmy już w biurze, w którym zaraz po zrobieniu kawy i przywitaniu się ze wszystkimi zasiadamy na długie godziny przed ekranem monitora. Czasami zdarzy się przerwa na lunch, czy spacer po kolejny kubek kawy, jednak na przestrzeni całego dnia to zdecydowanie za mało. Po pracy ponownie znajdujemy się za kierownicą samochodu, który z biurowego parkingu dowiezie nas bezpośrednio do podziemnego parkingu znajdującego się w galerii handlowej czy naszego domu. W domu popołudnie spędzamy na kilku domowych obowiązkach i kończymy dzień na kanapie w salonie oglądając telewizor lub czytając książkę. Ci, którzy wplatają w swój rozkład dnia jakąś jednostkę treningową trochę poprawiają swoją sytuację, jednak nie na tyle, by zniwelować negatywne skutki spędzenia reszty dnia na siedząco. Tak naprawdę pracujemy, podróżujemy i odpoczywamy w pozycji siedzącej. Co gorsza, często problem nie dotyczy samego siedzenia, ale również złej postawy przyjmowanej zarówno na korporacyjnym krzesełku, jak i podczas stania w kolejce w markecie.



Dlaczego siedzenie jest aż tak złe?

Długotrwałe siedzenie przyczynia się znacząco do uszkodzeń układu mięśniowo-kostnego. Nasze ciało potrafi adaptować się do każdej sytuacji. Oznacza to, że w momencie kiedy przez większość czasu ustawione jest w pozycji siedzącej, ze zgarbionymi plecami oraz dodatkowo często z nadto wysuniętą głową do przodu, po pewnym czasie mięśnie i stawy zaczną dostosowywać się, by łatwiej było nam utrzymać tę pozycję. Wtedy poprawne wyprostowanie się i przyjęcie pozycji zdrowej i odpowiedniej dla poprawnego funkcjonowania całego ciała staje się wyjątkowo trudne, a czasami nawet niemożliwe. Co za tym idzie, całą resztę dnia również spędzimy w złej pozycji pogłębiając dodatkowo już nabyte wady postawy. Taki stan to już prosta droga do kolejnych negatywnych konsekwencji.

Za najczęstsze uważa się:

  • zwiększone ryzyko wystąpienia choroby serca,
  • ból szyi,
  • bóle pleców,
  • zapadnięta klatka piersiowa i sztywne barki,
  • niewłaściwa praca przepony, utrudnione oddychanie,
  • zwiększone ryzyko wystąpienia zespołu metabolicznego,
  • zwiększone ryzyko cukrzycy typu 2,
  • zwyrodnienie mięśni,
  • dysfunkcja dna miednicy,
  • zespół Costena,
  • zespół cieśni nadgarstka,
  • przyrost wagi,
  • sztywne biodra,
  • ból kolan,
  • problemy z kończynami dolnymi.

 

Jak się ratować, jeśli Twoja praca skazuje Cię na siedzenie?

Przede wszystkim zadbajmy o to, by ograniczyć siedzenie do minimum. Są sytuacje, w których siedzenie wcale nie jest przymusem. W środkach komunikacji miejskiej da się stać przez te kilka do kilkunastu przystanków, jeśli mamy taką możliwość zmieńmy biurko na stojące lub postarajmy się wykonywać chociaż część swojej pracy na stojąco. Dodatkowo zwróćmy uwagę na to, by się jak najwięcej ruszać. Jeśli już wiemy, że czeka nas długi okres za biurkiem – rozłóżmy siły i róbmy sobie przerwy. Postarajmy się na każde 30 minut pracy oderwać się od monitora na chociaż 2 minuty. Przejdźmy się do kuchni po szklankę wody, załatwmy coś na wyższym piętrze nie korzystając w windy 😊, wybierzmy łazienkę oddaloną najdalej od biurka albo po prostu wstańmy na chwilę i wykonajmy kilka podstawowych ćwiczeń, które mają za zadanie rozruszać ciało i poprawić krążenie.

Dodatkowo, jeśli dodatkowo trenujemy, zwróćmy uwagę na to JAK trenujemy. Warto zwrócić uwagę na to, by poprzez wysiłek fizyczny nie pogłębiać dysfunkcji spowodowanych siedzącym trybem życia. Jeśli nie wiesz jak to zrobić, zwróć się do dobrego specjalisty – trenera lub fizjoterapeuty, bo czasami możemy sobie bardziej zaszkodzić niż pomóc. Zadbajmy na treningu o mobilizację i dostosujmy techniki do potrzeb własnego ciała.

Jedną z najważniejszych rzeczy jednak, którą musimy wprowadzić w życie jest prawidłowa postawa. Zarówno podczas siedzenia, jak i podczas stania, schylania się, czy podnoszenia. Sama nauka prawidłowej techniki ruchu jest jednak niczym w porównaniu z trudem wprowadzenia tego w życie i wyrobienia sobie nawyku przybierania prawidłowej postawy w każdej życiowej sytuacji. Zwłaszcza na początku wydają się być przerażająco niewygodne, ponieważ nasze ciało niechętnie przybiera pozycje, do której nie jest przyzwyczajone. Pierwsze miesiące to spora walka zarówno z głową jak i z ciałem, jednak wysiłek się opłaci.

Połączenie zarówno prawidłowych technik mobilizujących, dbania o poprawną postawę na co dzień, jak i niwelowanie siedzenia w naszym życiu do absolutnego minimum może znacząco ograniczyć lub chociaż spowolnić negatywne skutki siedzącego trybu życia.


Masz pytania?

Napisz do nas

wyślij wiadomość