Odżywianie

Odżywianie w czasie kontuzji



Podczas jednej z konferencji PSTM miałem okazje wysłuchać wykładu Marka Fischera na temat odżywiania i suplementacji w przypadku kontuzji. Uznałem, że temat ten jest na tyle ciekawy, że warto się z Wami nim podzielić i przedstawić najważniejsze kwestie.

Kontuzje dopadają bardzo wiele osób trenujących, nie tylko zawodowo, ale również amatorsko. Wiąże się to zazwyczaj z przymusem odpuszczenia treningów, a co za tym idzie również braku motywacji do pilnowania założeń dietetycznych. Wielu osobom wydaje się, że jeśli redukują ilość treningów powinni nagle również zredukować ilość spożywanych kalorii aby przypadkiem nie odłożyła się im tkanka tłuszczowa. Do tego często dochodzi mniejszy apetyt i często nieświadomie (a czasem świadomie) możemy wpaść w deficyt kaloryczny. Niestety takie myślenie nie doprowadzi do niczego dobrego.

Kontuzja to nic innego, jak stan zapalny i duży stresor dla organizmu. A czym jest deficyt kaloryczny? Jest on kolejnym stresorem, z którym będzie musiał walczyć nasz organizm. W takiej sytuacji zamiast zająć się tylko zwalczaniem kontuzji nasze ciało będzie musiało się jeszcze uporać z gaszeniem kolejnego pożaru, jakim jest zbyt mała ilość dostarczonych kalorii. Wyobraźcie sobie, że w waszym aucie psuje się silnik i wszystkie oszczędności przeznaczacie na jego naprawę. Po chwili jednak zaczyna wam psuć się dodatkowo zawieszenie. Wtedy cześć pieniędzy, którą moglibyście włożyć w naprawę silnika musicie przekazać na poczet naprawy zawieszenia. Wtedy wszystko się wydłuża i nie idzie już tak sprawnie. Tak samo właśnie jest z naszym organizmem.

Oczywiście trzymanie takiej samej ilości kalorii, jak w przypadku treningów kilka razy w tyg. też nie do końca jest nam potrzebne. Wystarczy jednak tylko nieznacznie obciąć ilość spożywanego jedzenia, tak żeby nadal pozostać na dodatkowym bilansie kalorycznym, aby wszelkie procesy naprawcze w organizmie zachodziły poprawnie.

Kolejnym ważnym aspektem jest JAKOŚĆ przyjmowanego jedzenia. Niestety dość popularna metoda IIFYM (jedz co chcesz, aby tylko pokryć kalorie i makroskładniki) nie do końca się tu sprawdzi. Wszelkie produkty wysoko przetworzone będą odbijały się negatywnie na naszej regeneracji powodując dodatkowe stany zapalne w organizmie. Starajmy się więc wybierać żywność jak najmniej przetworzoną.

Jeśli chodzi o suplementację do najważniejszych produktów można zaliczyć m.in: wit. C, kurkuminę, wit. d3, oraz omega-3, chociaż są to suplementy, które warto stosować przez cały rok.

Podsumowując wszystko, lepiej nawet, żeby odłożyło nam się odrobinę tłuszczyku w tym czasie, kosztem szybszego dojścia do pełni sił. Nadprogramowy kilogram czy dwa szybko dadzą się spalić po powrocie do aktywnego trybu życia, a my mamy szansę krócej borykać się z urazem. 😉

Patryk


Masz pytania?

Napisz do nas

wyślij wiadomość