Lifestyle

Bieganie i jazda na rowerze – czy te popularne aktywności rzeczywiście są dla nas najlepsze?



W dzisiejszych czasach aktywność fizyczna staje się coraz bardziej popularna. I całe szczęście! 😉 Zainteresowanie sportem deklaruje dwie trzecie Polaków: 73 proc. mężczyzn i 51 proc. kobiet. Tak wynika z raportu Kantar TNS „Aktywność fizyczna Polaków”.* Jako najczęściej wybieraną aktywność respondenci wskazali jazdę na rowerze – 31% badanych. Na drugim miejscu z wynikiem 29% uplasowało się bieganie.

Dlaczego właśnie te aktywności wybieramy najczęściej?

1). Jest to stosunkowo tanie. Tak naprawdę, prawie każdy ma w domu rower, więc nie wymaga to żadnych dodatkowych nakładów pieniężnych. Do biegania również nie trzeba od razu kupować większego wyposażenia. Najczęściej każde z nas na parę butów sportowych w szafie oraz zwykły dres. Oczywiście z czasem, gdy dana dyscyplina sportowa wciągnie nas bardziej zaczniemy potrzebować lepszego obuwia, czy profesjonalnych gadżetów, początki jednak są proste i szybkie. 

2). Nie trzeba specjalnie gdzieś jeździć, aby zacząć uprawiać te aktywności. Wystarczy wyjść z domu i… zacząć to robić. Oczywiście, że możemy dojeżdżać na miejskie bieżnie, czy udać się do ulubionego parku. Jednak ponownie, w najprostszej wersji wystarczy jedynie ubrać się i wyjść z domu. 😊

3). Zwłaszcza w przypadku jazdy na rowerze prawda jest taka, że możemy uprawiać ten sport unikając większego zmęczenia. Jest to jedna z tych dyscyplin w których odczuwamy przyjemność, a spalanie kalorii nie wiąże się z koniecznością walki z zadyszką czy nadmiernym zmęczeniem się. Można wręcz pokusić się o stwierdzenie, że rekreacyjna jazda na rowerze to aktywność, która prędzej nas zrelaksuje i przyjemnie i delikatnie podniesie tętno niż nadto zmęczy.

ALE: Czy te aktywności rzeczywiście są dla nas najlepsze?

W czasach gdzie największą plagą społeczeństwa jest siedzenie, przychodzi refleksja dotycząca tego, czy akurat ten rodzaj sportu rzeczywiście nam pomoże.

Na pierwszy ogień weźmy jazdę na rowerze. Przyjrzyjmy się pozycji, jaką wymusza na nas ten dwukołowiec. Ręce wyciągnięte do przodu, łopatki wysunięte, tułów w lekkim pochyleniu, nogi (naprzemiennie, ale jednak) ugięte. Czy po kilku godzinach siedzenia w biurze faktycznie kolejne godziny spędzone w takim pochyleniu są dla nas najlepsze? Nie do końca jestem przekonany. 😉

No dobrze, a co z bieganiem?

Często za bieganie biorą się osoby, które w ogóle nie są do tego przygotowane. Ludzie wstają zza biurka i od razu idą biegać, nawet nie zaprzątając sobie głowy rozgrzewką. (Dwa, trzy wymachy rękoma po wyjściu z domu nie możemy zaliczyć do rozgrzewki. 😉) Może to prowadzić zarówno do kontuzji, jak i pogłębiania się już nabytych wad postawy i urazów.

Niestety, ale jeśli nie uprawiamy żadnego sportu, a nasze życie składa się z przemieszczania między kierownicą w samochodzie, biurkiem w pracy i kanapą w domu, poszczególne fragmenty naszego ciała mogą być mocno pospinane oraz poprzykurczane. Nie pracują one wtedy tak, jak powinny, a wykonując niektóre ruchy i rodzaje sportu możemy te problemy jedynie pogłębić.

Czyli co zrobić, skoro Kiępisty się czepia i mówi żeby nie jeździć na rowerze i nie biegać? 😉

Na początku chciałbym zaznaczyć, że moim celem nie jest zniechęcenie do tych aktywności! Odpowiednio uprawiane są świetne, jak każda inna aktywność, jednak musimy się do tego przygotować i działać świadomie. Coś, co możecie zrobić i co może Was wspomóc to… ćwiczenia siłowe.

Poprawnie wykonywane i ukierunkowane ćwiczenia siłowe są niczym innym, jak rehabilitacją, korektywą i prewencją urazów. Poprzez trening z oporem zewnętrznym czy to ciężarem własnego ciała jesteśmy w stanie wyrównać dysproporcje w naszym ciele spowodowane trybem życia.

Moim zdaniem każdy, kto chce uprawiać inną aktywność fizyczną najpierw powinien się wybrać do wykwalifikowanego trenera lub fizjoterapeuty, który oceni sylwetkę oraz jakość ruchu i ewentualnie zaleci program naprawczy. Trening siłowy powinien być podstawą każdej innej aktywności fizycznej czy to uprawianej amatorsko czy bardziej profesjonalnie.

W sporcie zawodowym mamy do czynienia z okresem GPP (general preparation), gdzie skupiamy się na ogólnym przygotowaniu siłowym niezależnie od tego czy jest to biegacz, bokser czy koszykarz. Czemu zatem biegając amatorsko mamy to ignorować i narażać się na kontuzje i urazy?

Zatem jeśli chcesz zacząć uprawiać aktywność fizyczną czy to w formie roweru, biegania czy jakąkolwiek inną, która będzie Ci sprawiała przyjemność, zalecam najpierw wybrać się do dobrego trenera, który stwierdzi czy owe aktywności nie będą pogłębiały wad postawy. Często może się okazać, że najlepszym wyjściem będzie po prostu dodanie np. 2 x w tygodniu krótkiego 30min. treningu siłowego, który będzie można wykonać nawet w domu. Niewielki wysiłek, a opłaci się

* Badanie „Aktywność fizyczna Polaków” zostało zrealizowane przez agencję Kantar TNS w styczniu i lutym 2017 r. metodą wywiadów telefonicznych wspomaganych komputerowo (CATI) na reprezentatywnej próbie 901 osób.

Patryk


Masz pytania?

Napisz do nas

wyślij wiadomość